Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

3.3

  Przez karczmę niosły się dźwięki już piątej pieśni. Była to o wiele spokojniejsza melodia, niż kilka poprzednich, ale jeszcze nie melancholijna. W sam raz, aby widownia po ostatniej, skocznej pieśni mogła złapać oddech. Pozwoliła też Malwie myśleć. Dziewczyna bezwiednie przyciskała palce do strun, łapiąc te same chwyty, co Daelyn na scenie. Zrządzeniem losu grał jedną z ballad, którą rozpoznała. Pomogło jej się skupić. Przez cały występ uważnie przyglądała się bardowi i widowni zza kulis, ale nie zauważyła nic podejrzanego. Mieszkańcy Ferrengrove zdawali się reagować na Daelyna w ten sam sposób, co każdego innego wieczoru, gdy była w karczmie. Oklaski nie wydawały się przesadzone, tak samo jak pogwizdywania i wspólne śpiewanie. Nic, co by wskazywało na to, że bard jakoś opłacił część widowni. Ze swojego miejsca za kotarą, Malwa oczywiście nie widziała wszystkich. Nie miała pojęcia, gdzie teraz znajduje się Kolvar, a swoje przyjaciółki dostrzegała tylko od czasu do czasu; jakiś wy...

Najnowsze posty